Pamiętacie może ten szał na tę książkę? Bo ja pamiętam. Powiem Wam coś, na tak wypromowanych książkach ciąży ogromna presja, czytelnik podnosi poprzeczkę niesamowicie wysoko. Nie wie czego się spodziewa, ale chce by było to szałowe, próbuje pojąć, dlaczego tak wiele osób uwielbia dany tytuł, przechodzi mu przez myśl, że to musi być przez "coś", po czym sam zabiera się za książkę szuka tego "czegoś", po czym nie znajduje "czegoś" co nieświadomie szukał. Zastaje pustkę i zdziwienie. Kolejne przychodzi rozczarowanie.
,,Świat zawsze działa według określonych zasad.
To, że nie potrafimy ich pojąć, nie oznacza, że nie istnieją."
