Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Victoria Aveyard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Victoria Aveyard. Pokaż wszystkie posty

5.11.2017

[119] Victoria Aveyard ,,Królewska klatka"

Ta książka jest po prostu, sama nie wiem, brakuje mi słów. Jaka jest? Na pewno zadowoleni będą Ci, którym spodobały się dwa poprzednie tomy (czyli ja). Dla tych, którym nie spodobał się drugi tom, ten jest nadzieją. Podniesie wiarę w całą serię. Naprawdę. 

,,Maven uwielbia widzieć mnie w czerwieni. Jego zdaniem ten kolor mnie ożywia, 
chociaż z każdym dniem ucieka ze mnie coraz więcej życia. "

14.08.2017

[103] Victoria Aveyard ,,Szklany miecz"

Skończyłam pierwszy tom i przyszedł czas zabrać się za kolejny. Niestety nie udało mi się to tak jakbym chciała, między pierwszym, a drugim miałam odstęp jakiegoś miesiąca czasu. Co prawda jak dodawałam recenzję pierwszego tomu to kończyłam już drugi, ale w rzeczywistości tamta recenzja była z jakiś miesiąc przetrzymana (czekała na dopracowanie i w końcu się doczekała XD). Wyciągając wnioski, jak można się domyślić, nie za wiele pamiętałam z pierwszej części co utrudniało czytanie drugiej, ale dałam radę ;).

,,Nawet jeśli jestem mieczem, to nie zostałam zrobiona ze stali, 
ale ze szkła, i czuję, że powoli zaczynam pękać."

3.08.2017

[99] Victoria Aveyard ,,Czerwona królowa"

Mimo tego, że bardzo chciałam przeczytać tę książkę i nie mogłam doczekać się dnia premiery, to gdy w końcu nadszedł ciągle odkładałam w czasie przeczytanie historii, a to ze względu, że miałam inne książki, a to, że opinie były nie za ciekawe, a to że mi się nie chciało i tak w kółko. Ciut na przód popchnęło mnie, gdy usłyszałam, że została książką roku 2015 w kategorii fantastycznej na portalu lubimyczytac.pl, ale nie na długo zostało to w mojej pamięci. Dzisiaj po dwóch latach, w końcu ją przeczytałam i wiecie co? Żałuję, że tak długo czekałam!

,,Powstaniemy. Czerwoni niczym świt."