Przyszedł czas na ostatni tom tej trylogii, ale ptaszki ćwierkają, że ma być kontynuacja, dlatego nie ma żadnych powodów do smutku, a ile jest do radości! Dzisiaj opowiem Wam jak wypadła ta pozornie finałowa część.
,, - Czasem wydaje mi się, że jesteśmy jak liście na wietrze (...). Niby jesteśmy panami samych siebie, ale tak naprawdę nic od nas nie zależy."





