Jak wiecie w grudniu czytałam całkiem przypadkowo pierwszą książkę tego autora wydaną u nas, czyli ,,Lokatorkę". To było coś naprawdę dziwnego, bo wzięłam ją przypadkiem, a spodobała mi się bardzo mocno i mimo drobnych wad i tak nie mogłam wyjść z podziwu nad tym pomysłem. Jak prezentuje się kolejna książka autora? Spoczął na laurach czy podniósł poprzeczkę?
,,Potrafił recytować wszystkie napisane przez Szekspira fragmenty o miłości, jakby zostały stworzone specjalnie dla niego."

