Powiem Wam coś. Kupiłam tę książkę dosłownie kilka dni po premierze i od tego czasu leżała na półce, błagając o zainteresowanie. Co zajrzałam na półkę miałam na uwadze, że w końcu ją przeczytam, bo nie mogłam się tak naprawdę od dawna tego doczekać, a gdy miałam okazję to czytałam coś innego. Czemu? Sama nie wiem, po prostu tak cały czas było. W końcu powiedziałam ''dość" i zabrałam się za czytanie. Miałam ogromne oczekiwania, choć większość recenzji studziła mój zapał. Jak wyszło? Przekonajcie się sami...
,,Nocny Liam był troskliwy, czuły i opiekuńczy,
a w dzień zamieniał się we flirciarza, podrywacza i palanta."
