15.06.2016

Jak wyglądają moje recenzje?

Dzisiaj chciałbym troszkę opowiedzieć o tym jak ja piszę recenzję i jakim schematem się kieruję. Tak więc zapraszam do czytania.



Dobra czy okropna książka recenzja musi być!

To pierwsza z zasad, które obowiązują, gdy robię recenzję. Nie robię samych pozytywnych, uważam,  że książki, które są ''niewarte'' uwagi są także dobre do recenzji. Dlaczego? Jeżeli ktoś zastanawia się nad kupnem danej książki x to, gdy zobaczy negatywną recenzję tej książki x, to da mu to troszkę do myślenia i poważniej zastanowi się, czy aby na pewno chce ją czytać. Oczywiście są wyjątki od tej reguły, bo każdy ma inny gust.



Popularna książka, więc jest sens o niej pisać...? 

Przeważnie piszę o popularnych książkach, ale wiem, że niektórzy mają tak, że gdy książka jest zbyt popularna i wszędzie jej pełno, to nie mają ochoty jej czytać. Ja nie należę do tej grupy. Jednak staram się recenzować z różnych lat książki, bo często jest tak, że podążamy tymi najnowszymi, a te stare są tak samo dobre, lecz nikt o nich nie pamięta. I w tym wypadku wyznaję pewną zasadę, a mianowicie, gdy widzę, że na każdym blogu książkowym jest ciągle ta sama książka, ja robię recenzję jakieś starszej. Bez sensu jest ciągle czytać recenzję tej samej książki, to powinien być sygnał dla wielu osób, jednak większość myśli schematem, skoro wszyscy w tym czasie robią recenzję tej książki to ja też! Ale czy nie ma więcej sensu w tym, aby zrobić tą recenzję z miesiąc/ dwa później, gdy o książce nie będzie tak słychać, a wy o niej na nowo przypomnicie?



Schemat, czy muszę pisać ciągle tak samo?!

Staram się każdą recenzję pisać inaczej, na ciut inny sposób, używając innych słów, nie zawsze się to udaje, jednak warto pisać recenzje bez schematu, typu ta książka ma etykietkę cudowna, ta ma okay, a ta ciekawą. Po co? Warto zaznaczyć jaka książka była, ale nie nadaję im etykietek i nie porządkuję ich według takiego schematu, bo moim zdaniem książek nie można do siebie porównywać, bo każda jest o czym innym.



Czy recenzuję każdą książkę, którą przeczytałam?

Absolutnie nie! Niektóre książki nie są przeze mnie recenzowane z różnych względów, nie mam na myśli ich oceny. Po prostu czasami się tak zdarza, że nie recenzuję tego co przeczytałam, jednak jest to 1% z tego co czytam.



Najpierw książka potem film... czy na odwrót?

Ja wyznaję zasadę, że najpierw czytam, później oglądam. W większości przypadków książka jest lepsza, więc chcę najpierw czytać, film jest DODATKIEM i nie wolno o tym zapominać, bo to film powstał na podstawie książki, a nie na odwrót! (nie liczą się wyjątki)



Wszyscy ją kochają, a mi się nie podoba, czy muszę naciągnąć recenzję na ''była dobra''?

Ja ani trochę nie przejmuję się tym, że wszyscy lubią daną książkę x, a mi kompletnie się nie podobała. Tak naprawdę recenzja to opinia, więc mam prawo napisać coś negatywnego, ponieważ mi się to nie podobało.




Mój system oceniania:

- beznadziejna
2 - bardzo słaba
- słaba 
- może być
- przeciętna 
- dobra
- bardzo dobra
- rewelacyjna
- wybitna
10 - arcydzieło




58 komentarzy:

  1. Też uważam, że o tych nieciekawych książkach, należy pisać recenzje. Jest to bardzo przydatne.
    http://pelnapasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja piszę recenzje ze wszystkich książek, które przeczytam, bo chcę aby inni napisali mi czy mają taką samą, lub inną opinię ;)
    Kochana, post jak zwykle świetny i czekam na więcej <3

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny schemat! Recenzje mniej popularnych, czy starszych książek są bardzo przydatne, bo po prostu uświadamiają niektórym osobom o ich istnieniu ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się najłatwiej pisze recenzje tych złych książek - dokładnie wiem, co było w nich złe, co mnie drażniło, wiem, jak je opisać. Z tymi bardzo dobrymi już jest mi trudniej - nie wiem kompletnie dlaczego :)
    Są recenzenci, którzy naciągają ocenę egzemplarzom recenzenckim - jest to nie fair w stosunku do czytelników, wydawnictwa oraz tych rzetelnych, uczciwych blogerów.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam za wiele złych recenzji :/ Były z 3/4, ale rzeczywiście łatwiej jest przelać odczucia, co konkretnie nam się nie podobało. Też uważam, że to jest nie fair, ponieważ ktoś przez zbyt naciągniętą recenzje może się załamać po przeczytaniu książki.

      Usuń
    2. Mam całkiem podobnie - najlepiej zjechać książke :) mi najtrudniej napisac recenzje średnich książek - takich nijakich ...

      Usuń
    3. Może dlatego, że często ludziom łatwiej jest coś krytykować niż pokazać coś co lubią i wyjaśnić dlaczego to lubią :)

      Usuń
  5. Też najpierw czytam a dopiero później oglądam film i zgadzam się, że o 'złych' książkach także należy pisać żeby właśnie inni wiedzieli, że nie są fajne ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie dowiedzieć się czegoś o recenzjach ze strony samego autora:)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje, że to jest fajne, a przede wszystkim ciekawe :)

      Usuń
  7. Zgadzam się z tobą co do tego, że należy pisać prawdę o książce i nie naciągać oceny "bo wszystkim się podoba". Jak dla mnie takie coś jest bez sensu, bo równie dobrze mogłabym w cale nie przeczytać tej książki i napisać, że mi się podobała. Każdy ma swoje zdanie...

    PS: Nominowałam cię do "Kreatywnego tagu książkowego" ---> ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com/2016/06/kreatywny-tag-ksiazkowy.html

    Pozdrawiam serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! :)
      Dziękuję za nominację, chętnie zrobię u siebie ten tag :) Kilka dni mnie nie było na blogu, więc nie miałam pojęcia, że mnie nominowałaś :)

      Usuń
  8. Zgadzam sie, nie ważne czy książka jest dobra, czy zła, zawsze warto o niej zapytać, bo być może ktoś dzieki nam zasugeruje się i na przykład uniknie przeczytania beznadziejnej lektury :) Ja czasami mam tak że po popularne książki sięgam już jakiś czas po tym jak były bardzo oblegane :) Pozdrawiam, Darin Kr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      A co do sięgania po czasie to mam tak samo, choć nie zawsze :)

      Usuń
  9. Ja również najpierw czytam, a później oglądam. W większości przypadków książka jest o niebo lepsza od filmu.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajny schemat, podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja myśle tak samo jak ty, choć mój blog opiera się na modzie, to jestem bookholic i kocham ksiązki całym sercem :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie recenzuję każdej książki, którą przeczytam. Lubię czytać recenzje książek, które były wydane kilka lat temu :) Nie samymi nowościami książkomaniak żyje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja recenzję (kosmetyków) lubię pisać według wzoru oceniając pewne ich aspekty. Zawsze obawiam się, że zapomnę o czymś istotnym ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny system funkcjonowania :)

      Usuń
  14. Ja też uważam, ze najpierw książka, potem film. Gdy najpierw czytam książkę mogę sama "zobaczyć" w mojej wyobrażni bohaterów. Gdy czytam książkę po filmie, nie mam takiej przyjemności.
    DariaVaria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam już takiej przyjemności, a przeważnie też większość wyobrażam sobie całkiem inaczej :)

      Usuń
  15. U mnie też zasada najpierw książka potem film i przeważnie się zdarza, że film mnie nie ciekawi hihi ^ ^

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że zrobiłaś taki post- właśnie chciałam dowiedzieć się coś więcej o tym jak piszesz recenzje. Zapraszam i pozdrawiam:
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się ze WSZYSTKIM co napisałaś i często będę cię tu odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Popieram kwiiatuszek1 lubie czytac recenzje o złych ksiazkach, ktore nie przypadaja nikomu do gustu, poniewaz wtedy wiem zeby tej ksiazki nie kupywac
    Zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w większości nie kupuję takiej książki, a jak zależy mi na jej przeczytaniu przeszukuję pobliskie biblioteki :)

      Usuń
  19. Polecam Ci książkę ,,Złodziejka książek".Wspaniała,niesamowita.Serdecznie polecam.
    Co do posta to ja to odkryłam już przy 4 recenzji:D
    MWerka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Przeczytałam ,,Złodziejkę książek'' i za jakiś dłuższy czas dodam jej recenzję :)

      Usuń
  20. fajnie dowiedzieć się, jak powstają twoje wpisy :)
    zdecydowanie nie warto pisać o tym samym, co w danym czasie robią też inni na swoich blogach :) czasem lepiej odczekać, aż emocje związane z wpisami innych ochłoną i na nowo odświeżyć te uczucia, tyle że w autorskim wpisie ;)
    jako że książkoholiczką nie jestem to często dowiaduję się o tym, że film był na podstawie książki dopiero po tym jak go obejrzę, więc do jednej z twoich zasad się nie stosuję :P
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, ale nie rozważałam tego, że wtedy ponawiamy uczucia, co jest bardzo ciekawą perspektywą... :)

      Usuń
  21. jest sens pisać o każdej książce :) negatywne recenzje też są bardzo ważne, bo jeśli wytkniesz błędy to jest to ostrzeżeniem dla zainteresowanych nią czytelników, ja kieruję się takimi zasadami. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Super! Zazdroszczę Ci talentu do pisania recenzji! Ja tam pisałam pierwszy raz recenzję, na historię, a moje wypociny zajęły zaledwie stronę A4. ;) Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy mam talent do pisania recenzji, ale kocham to robić! Wielka przyjemność, gdy piszę o książce, którą czytałam, bo daje mi to szczęście :D

      Usuń
  23. Zostałaś nominowana do tagu :D julalou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jak tag mnie zainteresuje, to na pewno zrobię ;)

      Usuń
  24. Naprawdę super post :D ja czasem wole obejrzec film przed przeczytaniem, ale to tylko czasem :D

    U mnie nowy post, zapraszam!
    MÓJ BLOG - KLIIK
    NOWY FILM NA KANALE

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadza się nawet o tych nie najlepszych książkach trzeba pisać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja sto razy wolę książkę niż film. Chociaż tak jak wspomniałaś są wyjątki, jak dla mnie takim wyjątkiem jest książka ''Trzy metry nad niebem" , do której zabierałam się kilka razy i ani razu nie zdołałam przeczytać. A film? uwielbiam :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zdecydowanie wolę książki od filmów, bo film to taka mała cząstka książki tak naprawdę. Chociaż są wyjątki tak jak wspomniałaś. Dla mnie takim wyjątkiem jest książka "trzy metry nad niebem", do której zabierałam się kilka razy i ani razu nie zdołałam przeczytać. A film uwielbiam :) Czasami książka tak mi się spodoba, że żałuję, że nie ma ekranizacji :) Fajnie, że napisałaś czym się kierujesz i jak piszesz te recenzje, że są szczere i 'od serca' :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też najpierw czytam książkę, a potem oglądam film :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo podoba mi sie Twoj plan tworzenia rezencji jak rowniez ich tresc :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę że każda ksiązka zasługuje na recenzje. Czy jest ona pozytywna czy negatywna, recenzja to recenzja, opinia kogoś kto już czytał dany utwór i ma o niej własne zdanie.
    pozdrawiam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też nie piszę recenzji każdej książki, bo nie starczyłoby mi na to życia :)
    I też wolę najpierw przeczytać daną powieść, a potem obejrzeć ekranizację, choć dwa rzazy zdarzyło mi się zrobić wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi czasami zdarza się robić wyjątki, ale przeważnie wtedy nie mam pojęcia, że jest książka i zdaję sobie sprawę po fakcie :(

      Usuń
  32. Też zawsze jak piszę jakąś recenzję książki lub filmu, to piszę sobie listę. Oczywiście nie dosłowną, ale by zachować jedynie schemat :)
    Zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze jest mieć schemat według którego pisze się recenzję, to znacznie ułatwia pracę ;) Natomiast jeśli chodzi o pisanie o złych książkach, nie mam już tego problemu ponieważ złych książek... nie czytam :) Pozwalam sobie na luksus porzucenia lektury, która jest zbyt słaba, by się z nią męczyć. Szkoda czasu ma marne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To prawda, że i o złych książkach należy pisać. Mam jednak to szczęście, że te złe trafiają mi się naprawdę rzadko, bo precyzyjnie wybieram sobie lektury ;) I tak jak Ty nie piszę recenzji każdej przeczytanej książki, gdyby tak było to nie robiłabym nic innego, tylko skrobała coś na blogu.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi złe też, najczęściej trafiają mi się przeciętne. Bo te moje ulubione perełki to raz na jakiś dłuższy okres się pojawiają :)

      Usuń
  35. Witaj. Ja również mam taką zasadę, że te stare książki niejednokrotnie są również dobrej jakości. Też wolę przeczytać tą starą, niż te oklepane i okrzyknięte arcydziełem. O książkach trzeba pisać i dobrze i źle. Samo zachwycanie się nad wszystkimi książkami, chyba świadczy o czytelniku i jego guście ;)Oczywiście nikogo nie chcę obrazić. To moje zdanie tylko.
    Uściski
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szkoda, że ostatnimi czasy tak mało osób się tym kieruje :/ Często by docenić jakąś książkę potrzeba milion innych beznadziejnych :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Proszę, przeczytaj te kilka zdań! Nie odpowiadam na spam, a jeżeli AŻ tak Ci się spieszy, to przeczytaj chociaż kawałek posta. Wchodzę w każdy link bloga pozostawiony w komentarzu, jeżeli nie jest spamem.
NIE przyjmuję nominacji do LBA i TAGÓW!!!

♥SPODOBAŁ CI SIĘ MÓJ BLOG? TO ZAOBSERWUJ!!! ♥