24.05.2019

[202] Klaudia Bianek ,,Jedyne takie miejsce"

Niedawno miała premierę książka, która jest debiutem naprawdę świetnie zapowiadającej się polskiej autorki. Lektura jest wygraną w konkursie na historię do stworzonej okładki przez wydawnictwo. I zanim zaczniecie czytać tę recenzję to już teraz musicie wiedzieć, że uważam, że ta nagroda jest naprawdę zasłużona.

,,Po pierwszym szoku i zaprzeczeniu przychodzi czas na pogodzenie się ze stratą i zaakceptowanie jej."


CZAS ZMIENIA WSZYSTKO
Lena i Alan przyjaźnili się, gdy byli dziećmi. On co roku odwiedzał dziadka w wakacje, ona mieszkała na miejscu, ale zawsze razem przeżywali wspólne przygody. To się zmieniło, gdy pewnego razu chłopak przestał przyjeżdżać. Po 10 latach nagle wraca, ale choć z pozoru nic się nie zmieniło w spokojnej miejscowości to u jej mieszkańców trochę się pozmieniało. Lena została samotną matką w wieku szesnastu lat i teraz wychowuje dwuletniego synka, który stał się dla niej całym światem. Nikt nie wiem kim jest ojciec jej dziecka, a ona sama nie chce zdradzić tego sekretu. U Alana też wiele rzeczy uległo zmianie. Bogaty syn, któremu świat miał paść do stóp nieco inaczej pokierował jego losem i teraz chłopak potrzebuje spokojnej przystani, jaką jest dom jego dziadka. Czy po tylu latach pomimo wszystkich zmian ich przyjaźń przetrwała? Czy jest to relacja nie do odbudowania?


BOHATEROWIE - LEKKI ZGRZYT
Lena to osiemnastolatka, która wychowuje swojego syna przy pomocy swojej babci i mieszkającego obok pana Tadka (dziadka Alana). Sam pomysł na jej postać bardzo mi się podoba, ale w moim przypadku pojawia się u niej zgrzyt, bo jest zbyt mocno wyidealizowana. Nie ma praktycznie żadnych wad: jest miła, pomocna, bezinteresowna, praktycznie nieskazitelna. Ja osobiście nie lubię takich ludzi, bo wzbudzają we mnie podejrzliwość, no bo nikt przecież nie jest idealny. Strasznie tego nie lubię, dlatego też bardzo rzucało mi się to w oczy i sprowadzało do stanu lekkiej irytacji. Jeżeli chodzi o postać Alana, to jestem dużo bardziej zadowolona, bo mimo otoczki bogactwa i tego wszystkiego, to jego postać jest dużo bardziej rzeczywista i realna. Jest po prostu człowiekiem, a nie stąpającym po ziemi Bogiem (w moim odczuciu Lena jest tak wykreowana). 

POLSKIE NEW ADULT
Oprócz tamtego zgrzytu z główną bohaterką, to nie mam do zarzucenia żadnych innych minusów, ponieważ historia jest naprawdę bardzo przyjemna i pochłania się ją na raz. Uważam, że jest na bardzo podobnym poziomie co zagraniczne new adult. I na pewno sprawdzi się na jakieś ciepłe, leniwe popołudnie ;).

OPRAWA GRAFICZNA
Ta okładka jest tak piękna, tak wiosenna, tak zielona, że napatrzeć się nie można. Mi bardzo przypadła do gustu, a rzadko kiedy podoba mi się jakaś okładka z ludźmi, ponieważ najczęściej nie pasują oni do wykreowanych w lekturze postaci, tutaj jest odwrotnie, ponieważ odnosi się wrażenie, że bohaterowie wprost przenieśli się na zdjęcie z okładki. 


PODSUMOWUJĄC
Jedyne takie miejsce to bardzo fajna historia na jakieś leniwe popołudnie, ponieważ na pewno wciągnie Was niesamowicie i zostawi po sobie miły ślad. Sądzę, że ta historia jest bardzo przyjemna, czyta się ją szybko i kompletnie nie czuje upływu czasu. Do tego klimat powieści jest wspaniały. Jeżeli o mnie chodzi to jedynym minusem tej książki jest zbyt mocna idealizacja głównej bohaterki, ale reszta jest bez zarzutu. Myślę, że warto się na nią skusić (zwłaszcza jeśli lubicie zagraniczne historie w stylu Hoover czy Sheridan).

OCENA: 8/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania książki bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu:


Czytaliście - co sądzicie o tym debiucie? A może macie w planach? :)

18 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania i podoba mi się :) Pozdrawiam, Pola https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam jej w najbliższych planach czytelniczych, ale nie wykluczam, że się w nich znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo cenię sobie debiuty literackie, a ten szczególnie mnie ciekawi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Biorę udział w konkursie, w którym ta książka jest wygraną i bardzo, a to bardzo chcę ją przeczytać. Każdy ją chwali :D

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm ilekroć razy wchodzę na twojego bloga i czytam recenzje książki to przyznaję, że mi wstyd.
    Ciągle tłumaczę się brakiem czasu na czytanie, nie wykluczam tego z prawdy, natomiast czasami lepiej jest poczytać niż zrobić głupiego snapa.
    Tym razem nie odpuszczę sobie książki. Ten debiut wydaje się być całkiem spoko. Biorę się za niego.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj instagram się nią cieszy dużo zdjęć itp, więc i blogi zaczynają ale chyba dobrze, trzeba wspierać debiutantów :D bardzo fajna recenzja :D

    MÓJ BLOG
    MÓJ FACEBOOK
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znoszę, gdy bohaterowie nie mają wad. Naprawdę, bardzo mnie to irytuje, ale fabuła mnie zaciekawiła na tyle, że jestem skłonna dać jej szansę. Tym bardziej, że jest to debiut.

    myslizglowywylatujace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Debiut jest świetny, więc warto dać szansę, może ciebie nie będzie to tak raziło w oczy :) Bo ja też tego strasznie nie lubię :/

      Usuń
  8. Raczej się nie skuszę.
    Pozdrawiam :)
    https://life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam ten konkurs i zapamiętałam okładkę. Tym bardziej jestem tej powieści ogromnie ciekawa. A wszyscy zachwalają.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo się cieszę, że się tutaj znalazłeś. Jeżeli masz chwilkę wolnego czasu to skomentuj przeczytany post, na pewno wywołasz tym uśmiech na mojej twarzy! A jak zostawisz linka do swojego bloga to na pewno złożę Ci rewizytę.

♥SPODOBAŁ CI SIĘ MÓJ BLOG? TO ZAOBSERWUJ!♥