Gdy książka miała premierę podchodziłam do niej sceptycznie. Na początku porwała mnie fala i sama wyczekiwałam momentu, w którym zapoznam się z książką, później emocje nieco opadły i chęć na przeczytanie również. Koniec końców doszłam do wniosku, że to nie mój typ i dałam spokój. Przeczytałam w sumie przypadkiem, dzięki koleżance, która posiada książkę i w wyniku mojej prośby zabrała ją na wycieczkę (dzięki! :*). No więc jak to jest z tą książką? :)
,,Wyzwania to gra, ale cała reszta pomiędzy nimi już nią nie jest. A przynajmniej nie dla mnie."





