07.01.2018

[130] Carina Bartsch ,,Lato koloru wiśni"

Od dawien dawna mam tę książkę na liście do przeczytania. Bardzo chciałam ją przeczytać ze względu na jej charakterystyczny klimat. Od początku dałam jej łatkę, że to będzie książka w której się zakocham. A jak wyszło? 

,, - Wiesz co? Gdyby w słowniku były obrazki, obok słowa "dupek" znajdowałoby się twoje zdjęcie."



DRUGA SZANSA CZY TO NAPRAWDĘ ISTNIEJE?
Pierwsza miłość nie zawsze jest łatwa i kolorowa. Często jest ona nieodwzajemniona. O tym kilka lat temu przekonała się Emely, główna bohaterka. Teraz mieszka w Berlinie i studiuje literaturoznawstwo. Jej przyjaciółka Alex przeprowadza się w bliskim czasie do Berlina i tak dziewczyna musi zmierzyć się z kimś kogo nie widziała kilka lat, a okazało się, że był tak blisko... Na dodatek ten ktoś ma tak samo turkusowe oczy jak kilka lat temu, ale taki sam już nie jest... Jest zwykłym dupkiem, który myśli o jednym. Czy Elyas rzeczywiście jest inny niż był i czy zależy mu tylko na jednej nocy? Do tego dochodzi kwestia tajemniczego wielbiciela, który przysyła jej super-słodkie e-maile. 

WALKA NA SŁOWA - CZAS START
Jak się okazało recenzje nie były wyolbrzymione, w tej książce co chwilę są jakieś potyczki słowne, które najczęściej skłaniają do niekontrolowanych wybuchów śmiechu, nagłych rumieńców czy przewrócenia oczami nie jeden raz. Przyznam, że właśnie na tym książka najbardziej zyskuje, bo jej schemat nie jest tak oklepany jak mógłby się wydawać.


BOHATEROWIE
Szczerze powiedziawszy nie mam żadnych obiekcji. Polubiłam w szczególności Elyasa za jego cięty, arogancki i nieraz wstydliwy język. Czy kogoś to jeszcze dziwi? :'D Emely też była całkiem w porządku, choć czasem jej myślenie mnie drażniło, i serio ona niczego nie widziała (...)? 

NARRACJA I STYL
Bardzo spodobało mi się to, że narratorką jest Emely, bo często zdarzały się ironiczne sytuacje typu "serio ja tak pomyślałam?". Nie wiem czemu, ale nie sprawdziłam jaka jest oryginalna książka, ale po nieco ciężkim stylu domyślałam się, że jest niemiecka. Nazwisko autorki mi na to nie wskazywało, ale sprawdziłam to i okazało się, że nie myliłam się. Oczywiście nie miejcie mi tego za złe, bo nie mam nic do niemieckich książek, ale zawsze ich styl wydaje mi się nieco cięższy, co odczuwam czytając książki niemiecki autorów i w tym wypadku było tak samo. 

OKŁADKA I ŚRODEK
Jak mam być szczera to okładka kiedyś mi się podobała, a podczas powrotu do czytania po jakiejś przerwie nie mogłam na nią patrzeć wydawała mi się tak okropna, no cóż, żywy dowód na to jak gusta w ciągu lat się zmieniają. Co do środka to było naprawdę dobrze. I co dziwne, zaskoczył mnie pewien fakt. Rozdziały były tytułowane, co przyznam nie zdarza się dość często, a szkoda, wielka szkoda... W związku z czym pojawił się także spis treści, który także już nie występuje w nowszych książkach, czego też jest mi szkoda, bo jest to naprawdę fajne! Jedyne do czego mogę się doczepić to faktu, że jak na mój gust rozdziały były nieco za długie, bo dwadzieścia/trzydzieści stron spokojnie można by rozbić na kilka rozdziałów, co moim zdaniem szybciej by się czytało, ale to tak już abstrahując. 


WYJĄTKOWO COŚ INNEGO, CZYLI DWA DŁUŻSZE CYTATY
Nie chcę nikomu psuć zabawy przy czytaniu tymi dłuższymi fragmentami, więc umieszczę je tu, w osobnym akapicie. Może one Was przekonają, jeśli nie znacie książki, a jeśli znacie to będą miłym przypomnieniem.
#1
,,- Chciałaś wiedzieć, dokąd się wybieram - ciągnął.
- Nie. Szczerze mówiąc, w ogóle mnie to nie interesuje, a teraz oddaj Alex słuchawkę.
- By zaspokoić twoją ciekawość, króliczku, powiem, że idę tylko po mleko. Mogę?
Arogancki, głupi, bucowaty, bezczelny...
- Jak dla mnie możesz sobie kupić nawet krowę - wysyczałam.
- Zastanawiałem się nad tym, ale to niepraktyczne.''

#2
,,- No, nareszcie jesteś. Już myślałam, że nie wrócisz -wymamrotałam.
- Sorry, skarbie, gdybym wiedział, że na mnie czekasz, pospieszyłbym się.
To.
Nie. 
Była.
Alex.
- Tylko mnie nie bij! - przez niewielką szparę wgramolił się do namiotu.
- Spadaj stąd!
- Spokojnie!
- Jestem spokojna!''


PODSUMOWUJĄC
Lato koloru wiśni to dość schematyczna historia, którą wyróżnia sarkastyczne poczucie humoru i przepychanki słowne. Temat co prawda nie jest oryginalny, ale w tym wydaniu wypadł naprawdę dobrze i zabawnie. Lubię takie lekkie historie, więc jestem na tak. Co do bohaterów, to irytowały mnie nieco ich imiona (XD), a także wmawianie sobie na siłę pewnych rzeczy, przez główną bohaterkę, ale da się to przeżyć.

OCENA: 7/10 (bardzo dobra)

Czytaliście? Znacie? Zamierzacie? Dajcie znać :).





22 komentarze:

  1. Jakiś czas temu miałam w planach tę książkę, ale potem o niej zapomniałam. A teraz znowu nabrałam ochoty, żeby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę książkę <3 wspaniała historia, niesamowici bohaterowie oraz świetny humor! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że jest to interesująca powieść, ale nie poznałam jej jeszcze :)
    Pozdrawiam,
    See You Soon :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ta książka się strasznie nie podobała... ogólnie główna bohaterka i jej myślenie... i właśnie ten sarkastyczny ton czasami według mnie był ostro przesadzony i nie powinna czasami niektórych rzeczy mówić. Niestety te książki słabo wypadły moim zdaniem. I to bardzo.

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ale rozumiem, że mogły się nie podobać.

      Usuń
  5. Znam, czytałam i kocham! :D Zarówno pierwszy jak i drugi tom uwielbiam :D Między innymi właśnie za ten humor, którego jest tu naprawdę sporo :D A co do tych niemieckich książek - też to zauważyłam! One mają właśnie taki cięższy styl, ciekawe czemu tak jest ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to w takim razie nie jestem dziwna, skoro nie ja jedna to zauważam :p

      Usuń
  6. Czasem fakt że powieść jest schematyczna wcale nie musi być wadą :) Ma się ochotę czasem przeczytać coś co dobrze się zna i wiemy czego się spodziewać, ważne tylko żeby te schematy były dobrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie planuje sięgać po tą pozycję ;) Niezbyt mnie przekonuje... Choć ten sarkazm i humor troszkę kusi...

    Ps. Przeniosłam bloga na platformę Wordpress.com, dlatego znaleźć mnie można teraz pod nowym adresem ��

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam ale już po samych cytatach mi sie podoba :D Na pewno po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam, ale udało Ci się mnie namówić, bym to zmieniła.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To jedna z moich ulubionych książek. Tak, jest schematyczna, zresztą teraz trudno być oryginalnym. Ale te postacie i ich sarkazm, poczucie humoru tak bardzo mnie ujęły, że czytałam obie części z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę duologię w planach od długiego już czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie jak ja miałam, zanim w końcu ją przeczytałam ;D

      Usuń

Drogi czytelniku!
Proszę, przeczytaj te kilka zdań! Nie odpowiadam na spam, a jeżeli AŻ tak Ci się spieszy, to przeczytaj chociaż kawałek posta. Wchodzę w każdy link bloga pozostawiony w komentarzu, jeżeli nie jest spamem.
NIE przyjmuję nominacji do LBA i TAGÓW!!!

♥SPODOBAŁ CI SIĘ MÓJ BLOG? TO ZAOBSERWUJ!!! ♥