03.12.2016

[60] Mia Sheridan ,,Eden. Nowy początek"

Tym razem jestem już ciut bardziej obeznana, że tak to ujmę, ponieważ mam już dwie książki tej autorki za sobą, więc jako tako pomału mogę zaczynać wyrabiać sobie o niej zdanie, choć oczywiście, łatwiej mi będzie jak przeczytam większą ilość książek (co zamierzam uczynić, ale już w przyszłym roku, bo się nie wyrobię). Czego oczekiwałam po drugiej części oraz czy mnie czymś zaskoczyła? 

,,Jeśli zaufasz wężowi, zasłużyłaś na jego truciznę."


Mogą pojawić się spoilery odnośnie pierwszej części! 

W poprzednim tomie poznajemy tytułowego Caldera, a także sektę w której przyszło mu żyć, oraz Eden, dziewczynę, którą pokochał od pierwszego wejrzenia, co było bardzo niebezpieczne dla życia obojga. Jednak sekta już nie istnieje, nie pozostał nikt, wszyscy zginęli, przynajmniej tak mogłoby się wydawać...

,,(...) wszędzie można natknąć się na dobrych i złych ludzi."

Prolog od razu pokazuje nam ciąg dalszy końca pierwszej części, czyli wydarzeń po powodzi. 

Później następuje przejście i pierwszy rozdział jest umieszczony w czasie trzech lat po tragedii mającej miejsce w Akadii. 

Eden znajduje bezpieczną przystań w domu bogatego jubilera, który okazał jej serce i dobroduszność. W zamian za gościnę uczy jego wnuczkę, Sophię, gry na fortepianie. Calder walczy z żałobą po śmierci Eden i ostatnich wydarzeniach w Akadii. Xander stara się go wyciągnąć z sideł winy, jednak czy mu się to uda? Oboje myślą, że drugie nie żyje. Powoli uczą się żyć bez siebie. Eden dowiaduje się, że jako mała dziewczynka została porwana i idzie tropem, by odnaleźć swoją matkę... Calder zostaje znanym malarzem.

Los potrafi być okrutny i dobroduszny jednocześnie, ponieważ ich drogi krzyżują się. Przypadek czy przeznaczenie? Jakie wynikną tego konsekwencje, czy prawdziwa miłość jest w stanie przetrzymać przeszkody i odebrany czas? 

,,Wiem tylko, że tak jak miłość, Bóg nie powinien krzywdzić."

Ta część moim zdaniem jest dużo lepsza od poprzedniej. Czułam w niej więcej emocji. Główni bohaterowie też jakby dawali się lepiej poznać, bo przecież w bólu i cierpieniu najlepiej dostrzec wnętrze człowieka (nawet tego z książki). Losy bohaterów możemy śledzić z obu stron, co pozwala dobrze zrozumieć każdego z nich i utożsamić się z ich bólem, żalem i poczuciem straty czy rosnącej nadziei na lepsze jutro. Muszę jednak przyznać, że czytało mi się tą książkę trochę długo. Nie jest to z spowodowane czasem, lecz porządną amunicją zapełniającą każdą kartkę tej książki. Serio. Tak dużo się działo, że musiałam przetrawiać pomału każdy rozdział oddechem i przyswajać nadmiar informacji. Mimo wszystko byłam zadowolona takim obrotem sprawy, ponieważ nie mogłam się od niej oderwać. 

Recenzja jest bardzo krótka, za co przepraszam, ale mam wrażenie, że jeśli więcej napiszę to zdradzę coś ważnego. A jest bardzo dużo ciekawych wątków w książce, które najlepiej odkrywa się samemu :). Jest naładowaną porządną dawką zachowań ludzi w momencie kryzysu, cierpienia, bólu, poczucia straty. Bardzo miło się ją czyta i naprawdę autorka spisała się dużo lepiej niż w pierwszej części, na nowo zaczynałam odczuwać jej styl. 


Moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu: 


P.S. Kolejny post powinien pojawić się w poniedziałek (i nie będzie związany z tematyką bloga), ale nie wiem czy uda mi się ogarnąć do tego czasu, ponieważ ten tydzień pod względem szkoły i obowiązków był okropny, a kolejny zapowiada się jeszcze gorzej :(.

47 komentarzy:

  1. Ja w "Eden" znalazłam to, czego brakowało mi w "Calderze", więc byłam usatysfakcjonowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. okładka jest bardzo ciekawa a fabuła bardzo w moim stylu :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zabieraj się za czytanie ;)

      Usuń
  3. Chciałam kupić tą ksiażkę, ale przypomniało mi się jak byłam w domu :( Żałuje, że jej nie kupiłam :(

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenjza :D Lista ksiązek do przeczytania wciąż rosnie, a czasu brak :( Noo ten tydzien był straszny, az boje sie kolejnego bo od poniedziałku zaczyna sie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Zastanawiam się czy kiedyś w końcu będę do przodu z tą listą xD ale co nadrobię kilka książek to dochodzi trzy razy tyle XD

      Usuń
  5. Zachęciłaś mnie. Ksiązka mi się bardzo spodobala.
    Chcę ją przeczytać jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra recenzja , chyba sięgnę po tą książkę ;)

    https://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej książki, ale fabuła wydaje się ciekawa.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej kochana! Nagłówek na moim blogu rzeczywiście jest nowy, niedawno go zmieniłam, żeby trochę to wszystko odświeżyć no i nabrać więcej zapału, bo ta jesien nie wpłynęła na mnie zbyt dobrze. Nadmiar obowiązków - tak jak u Ciebie, brak czasu na wszystko. Mniej tez czytam, to, że udaje mi sie napisac recenzje raz na 2-3 tygodnie to też cud.. haha :D Co do ksiazki to nie czytalam ani części pierwszej ani drugiej, słysze o niej po raz pierwszy. Czasami trzeba napisac krótszą recenzje, zeby nie zdradzić czegos przypadkiem.. :) A najlepsze jest własnie odkrywanie wszystkiego samemu. Może przeczytam, moze nie.. zobacze jak bede stać z czasem.
    Pozdrawiam!!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) A nagłówek masz śliczny! :D

      Usuń
  9. Sheridan to niestety totalnie nie moja bajka. Okej, czytałam tylko "Bez słów", ale.. No nie, nie mogę, to nie dla mnie.
    Czekam za to na następną recenzję, bo "Co mnie zmieniło na zawsze" zrobiło na mnie duże wrażenie. Chętnie poznam Twoją opinię :)
    PS. Akcenty świąteczne w nagłówku - BOMBA! ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ,,Bez słów" bardzo podobało :) Ja też nie mogę się doczekać aż ją skończę, ale recenzja najwcześniej będzie w weekend :)

      Dziękuję :*

      Usuń
  10. A moim zdaniem pierwszy tom był lepszy :D Ile osób, tyle opinii ;)
    Druga część nie była dużo gorsza, ale jakoś... nudna. Wszystko było okropnie przewidywalne. Ogólnie ta seria jest dla mnie trochę za bardzo przesłodzona. W pierwszym tomie jeszcze tego tak nie odczułam, bo obok było sporo dramatów, ale w drugim było momentami mdło.
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na odwrót jeżeli mówimy o nudzie :/

      Usuń
  11. 7 na 10 to chyba całkiem dobrze ;) ! Ja nie czytam książek, dlatego zazdroszczę Ci chęci do czytania ;) Co próbuję coś przeczytać, za kilka tygodni już mi się nie chce :/ Śliczny, świąteczny nagłówek masz :)

    ^ mój blog ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie źle :) Wiele tracisz! :) Ja uwielbiam czytać, jeśli lubisz filmy to zapraszam do polecanego posta, być może ci się spodoba ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  12. Nie słyszałam o tej książce ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Książki nie kojarzę, ale zapowiada się dość nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Great post,photos are amaizing!
    Hope you'll leave a comment on my post :) -->http://beautyshapes3.blogspot.hr/2016/11/how-to-get-bigger-lashes-with-twinkdeals.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm, mnie ciut bardziej podobał sie pierwszy tom, a ten był trochę przewidywalny i za bardzo się pomieszało jak na mój gust, a niektóre rzeczy przychodziły bohaterom zbyt łatwo. ^^ Jednak i tak bardzo miło spędziłam czas przy tej książce. :)
    Pozdrowionka! ^^
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre rzeczy takie były, ale mnie bardzo ciekawiły ich losy w odkrywaniu przeszłości i swojej historii :)

      Usuń
  16. Do tej pory nie czytałam żadnej z książek autorki, ale myślę, że czas to zmienić. Taki nowy plan na 2017 rok! :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Być może ci się spodoba... ;)

      Usuń
  17. Panią Sheridan mam ostatnio na czytelniczym celowniku, więc zapewne będzie mi dane spotkać się zarówno z "Calderem" jak i "Eden". Czy mi się spodoba, ciężko powiedzieć, najlepiej sięgnąć po nie samemu i przekonać się na własnej skórze. Cieszy fakt, że II tom podobał ci się bardziej niż pierwszy. To dobry znak, bo zazwyczaj jak wiemy kontynuacje nie zawsze są udane.
    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)! Mi się wydaje, że ta jak najbardziej była udana :)

      Usuń
  18. A mnie niestety akurat ta seria autorki zupełnie do siebie nie przekonuje. Te klimaty sekty itd. to trochę nie dla mnie, więc nie przebrnęłabym przez pierwszy tom, a raczej byłby potrzebny do sięgnięcia po ten drugi. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej tak :/ No nie każdemu wszystko pasuje, a nie ma co się zmuszać, bo nie na tym polega przyjemność czytania :)

      Usuń
  19. Bardzo chciałybyśmy przeczytać jakąś z książek Mii Sheridan i zastanawiamy się czy nie zacząć właśnie od tej serii. Zanim jednak przeczytamy Eden, musimy sięgnąć po Caldera <3

    Pozdrawiamy cię cieplutko i zapraszamy do nas na recenzję książki "Harry Potter i Kamień filozoficzny"

    P.S. Dopiero zaczynamy nasza przygodę z blogowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zapoznać się z autorką, bo ma dość ciekawy i przyjemny styl :)
      P.S. Tak na przyszłość, zostawiajcie linka to szybciej i łatwiej mi wtedy zajrzeć do was ;)

      Usuń
  20. O, widzę, że się co nieco pozmieniało, fajnie. ;)
    A co do książki, kiedyś może uda mi się przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wstyd się przyznać ale twórczości tej autorki jeszcze nie poznałam. Muszę to nadrobić. I to szybko!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tam wstyd, ja sama wielu popularnych nie znam, a są lepsze od tej, więc pewnie też co nieco powinnam nadrobić :)

      Usuń
  22. Nie czytałam nigdy żadnej książki tej autorki, ale muszę to zmienić! Bardzo lubię takie klimaty w książkach, dlatego bardzo mnie ona zaciekawiła :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie słyszałam o tej książce, ale kojarzę skądś autorkę - albo przynajmniej mi się wydaje. Chyba dodam sobie "Caldera" na moją wish-list, twój opis dość mnie zaintrygował.

    Pozdrawiam, Seeker Of The Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, bo dużo jej w blogosferze :)

      Usuń
  24. Nie slyszałam wcześniej o tej autorce, ale jakoś mnie do siebie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są różne, ale może czasem warto zaryzykować :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Proszę, przeczytaj te kilka zdań! Nie odpowiadam na spam, a jeżeli AŻ tak Ci się spieszy, to przeczytaj chociaż kawałek posta. Wchodzę w każdy link bloga pozostawiony w komentarzu, jeżeli nie jest spamem.
NIE przyjmuję nominacji do LBA i TAGÓW!!!

♥SPODOBAŁ CI SIĘ MÓJ BLOG? TO ZAOBSERWUJ!!! ♥